Nerwy

Przez to wszystko co dzieje się koło mnie, denerwuje się coraz bardziej, mimo tego że mamy jeszcze 3 miesiące czasu. Do tego wszystkiego czekam włąsnie na obrone mojej pracy inżynierskiej. To jest to czego boje się na mojej uczelni najbardziej, bo zupełnie nie wiem o co mogą mnie zapytać :(

Powoli zaatwiam wszystko to co nam potrzebne na wesele, kupuje dodatki.Mam np. już 2!!! pary butów, bo tak uparła się mama. Jutro albo w środe mam zamair przejść się po kwiaciarniach i zobaczyć czy zrobią mi taki bukiet jaki bedę działa i no i za ile pieniążków. Zadzwonie też by umóić się na próbną fyzurę i idę do Gosi na próbny makijaż.

Dziś idziemy na kolejne nauki przedślubne i mam nadzieje że bedzie tak samo sympatycznie jak tydzień temu. To naprawde miejsce w którym można się czegoś nauczyć o Sobie. Cieszę się że zostało jeszcze takich pare księży do których jak sie wraca to sie cieszą, a nie pytaja gdzie byliśmy do tej pory…

Wczoraj byliśmy z Kotem na Grillu urodzinowym u Zmorastego. Bylo miło, sympatycznie i zimno :) )) Spotkałam starych znajomych z WI %) Pogadaliśmy sobie o informatyce (oczywiście) o ślubie ze narzeczoną Pawła kolegi (brzmi niewiarygodnie skomplikowanie), z którą jak się okazało pisałam już na forum e-wesele ;) )) Jaki ten Szczecin mały hihi :) )


About this entry