Garnitur
Ten no … Nie widziałem, że kupno garnituru to taka traumatyczna sprawa. W jednym sklepie za drogo, w drugim Panie nie wiedzą, że klientowi trzeba pomóc. No przecież rozmowa z koleżanką jest dużo ważniejsza niż sprzedanie czegoś … Po zmoknieciu, spoceni, zmeczeni wróciliśmy do sklepu, w którym byliśmy na samym początku i kupiliśmy tani super hiper garnitur.
UFFF jedna malutka rzecz za nami … Jeszcze koszula, buty itp. itd.
About this entry
You’re currently reading “Garnitur,” an entry on Krych Blog
- Published:
- 06.27.06 / 9pm
- Category:
- ślub






No comments
Jump to comment form | comments rss [?] | trackback uri [?]