Walka z przestępcami a moralność.

Parę dni temu przeczytałem w jednym z serwisów, że FBI wykorzystuje spyware do walki z przestępcami. Zastanawia mnie jedno, kto pisze takie spyware? Wynajęci „cyberprzestępcy”, czy „krawaty” pracujące w FBI? Tak czy inaczej cała walka z „cyberterroryzmem” o kant pupy można rozbić, skoro agencje rządowe wykorzystują krótko mówiąc wirusy do walki z przestępcami. Nie jest pocieszająca nawet informacja, że tego typu oprogramowanie nie jest jeszcze masowo wykorzystywane. Czy moralne jest gadanie o tym, że spyware jest zły a zarazem używanie go do własnych celów? Wątpię.
Cóż, czasy się zmieniają … A będzie tylko gorzej …


About this entry